Translate

wtorek, 10 stycznia 2012

Dziękujemy :)

   Agnieszka i ja (Axelek) chcielibyśmy podziękować wszystkim naszym czytelnikom za ostatnio dużą ilość pozytywnych komentarzy. Za dodawanie się do obserwatorów, głosowanie w ankietach. I za to, że po prostu nas czytają.
   Ostatnio idzie nam wszystko coraz lepiej. Aga planuje latem ćwiczyć już przychodzenie na zawołanie na otwartym obszarze. Bez smyczy! Jeszcze nie wiem, czy będę próbował uciec. Ale przyjdzie cała służba. Cała rodzina. Aga jest dość szybka. No ale Michał, to już napewno by mnie dogonił. Ogólnie cały czas "robię postępy". Tak mówi Aga. A ja jej w każdym razie wierzę. To dobry człowiek. Świetnie ją wyszkoliłem. Dzisiaj dostałem kawałek bułeczki z pizzy. Wczoraj posprzątała moje zabawki i poskładała wszystkie moje kocyki. Nie cierpię porządku! Dlatego musiałem od razu podejść i wyrzucić wszystkie zabawki. Kocyki oszczędziłem. Teraz wszystko na miejscu. I niech tak zostanie. A - dostałem jeszcze kawałeczek surowej parówki indyczej z serkiem. Aga konsumuje tylko takie. A ja jem wszystko. Dzisiaj był to akurat śnieg. Trochę zimny, ale smaczny! Na szczęście nie dużo tego śniegu, więc nie noszę jeszcze tego... kosmicznego kombinezonu. Aga mówi "kurteczka Axelka". To nie moja "kurteczka". I wiedzcie, że nigdy bym takiej nie kupił. Jest brązowa. W jakieś drobne napisy. Z kapturem. A na wewnętrznej stronie ma mięciutkiego "misia". Wszystko ok. Jeszcze brakuje różowych pantofelków! Chociaż Aga nie lubi różowego. Ostatnio na znak protestu przeciw ubraniom zabrałem jej ulubioną chustkę. I bluzkę. A że akurat jej torebka stała na podłodze i była otwarta, ukradłem także błyszczyk. Chciałem sprawdzić, czy okaże się równie pyszny, jak pomadka. Która zresztą trafiła do kosza. Wygryzłem dziurę w plastiku i zjadłem połowę. To było już dość dawno. Ale takie rzeczy się pamięta na dużo! Pościk krótki, ale miałem ochotę napisać. Zwłaszcza, że Aga ostatnio tylko dodaje posty. I jeszcze zmieniła nazwę konta na "Axel & Aga". Może jak przeprosi i da coś do jedzenia, to jej wybaczę.

~Axiuś

6 komentarzy:

  1. Axeluś. Super pościk nie jest taki króciutki. Oczywiści bywały dłuższe. Gratuluje Adze odwagi, że będzie chciała cie uczyć chodzić bez smyczy, bo wiem, że z Ciebie jest niezły urwis.Jeszcze raz super post jak zwykle z resztą i pozdrawiam team Axel& Aga.Axelek ciesz się, że Agnieszka nie zmieniła nazwy na Aga&Axel.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pościk :) Axelek to niezły wariat ;p Zresztą jak każdy piesek :-)Powodzenia w przychodzeniu na zawołanie. Wiem, że to trudna sprawa, bo niedawno z Betim się tego uczyłam :)Pozdrawiam i zapraszam do mnie :]

    OdpowiedzUsuń
  3. supcio!
    zapraszamy do nas!!
    gabi-moja-wariatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, fajnie:)
    Wiesz, że łobserwuję:)

    OdpowiedzUsuń